Kecárna Playlisty
Obnov stránku
Desktop verze
Horní menu

Pogoń Szczecin - text

Jesteś jedną, jedyną, której nigdy nie zdradzę.
Nie zrobiłbym tego, nawet gdybym dostał gaże.
To jest miłośc, oddanie, przywiązanie i odwaga.
Bo dla Ciebie jestem gotów łamac każde prawa.
Choc Ty mnie prawie nie znasz,to ja wiem o Tobie wszystko.
Wydziarałem sobie Twoje, imię i nazwisko.
Jestem blisko, gdy tego potrzebujesz.
Ciągle Cię wspieram, wiem, że mą obecnośc czujesz.
By byc tam gdzie Ty, nie przespałem wiele nocy.
W drodze powrotnej, czasem muszę gdzieś wyskoczyc.
Ale tylko po to, by bronic Twoje imię.
Takiej akcji, nie zobaczysz nawet w kinie.
Tysiące kilometrów, za Tobą przejechane.
Czasem tylko po to by zobaczyc główną bramę.
Wtedy słyszę mamę, mówiąca daj se spokój.
Ile można jeździc i stac ciągle z boku.
Jedyne co z niej masz, to wieczne sprawy w toku.
Nic z tego nie będzie, weź się lepiej za robotę.
Zostaw ją i całą tą hołotę.
Odpowiadam co sobotę ciągle to samo.
Jadę na Pogoń i wrócę jutro rano.


(Tak, tak, tak) Tak, to te barwy, to jest to miasto.
Szczecin śródmiescie, sprawa postawiona jasno.
Pogoń Szczecin to coś więcej niż te parę liter.
To ci ludzie, atmosfera i tych kilka świętych cyfer.
To największa z możliwych, nie do ruszenia wartośc.
Tutaj każdy wie, co to jednośc i lojalnośc.
Każdy zna ten klimat,każdy kiedyś to zaczynał,
W środku nocy w Polskę, z wariatami pierwszy wyjazd.
Na sektorze darcie ryja, głośno poszło.
Jesteśmy zawsze tam i jazda z dopingiem non-stop.
To granat-bordo, co jak złoto w sercu błyszczy.
Jak Feniks z popiołów, powstaliśmy ze zgliszczy.
(I razem wszyscy) na śródmieściu (razem wszyscy)
Zjednoczona Prawa Strona (razem wszyscy)
Zjednoczona Północ,Niebko,Zachód wciąż na szlaku,
Pokażmy swą siłę i jednoczmy się w tym fachu.
To właśnie my, siła z portowego miasta.
Sezon się zaczyna, więc adrenalina wzrasta.
I wzrasta potencjał, tej kibicowskiej braci.
Powiem jeszcze jedno, takich braci się nie traci.

Jeśli kiedyś to przeżyłeś i zaznałeś tego smaku.
Dobrze wiesz jak szybko wpada się w ten nałóg, brachu.
Uzależnia jeszcze szybciej, niż niektórych kokaina.
Czasem staje się ważniejsze niż rodzina i dziewczyna.
A przyczyna bardzo prosta, to chęc rozluźnienia.
Przez co nieliczni wariaci ocierają się o przepełnione już więzienia.
Pozdrówki za kraty,piona śródmiejskie wariaty,
którzy wpadli w tarapaty.
Nieliczne ucieczki z chaty.
Każdy kombinował, smak ryzyka posmakował.
Ja już latam ponad jakieś cztery lata.
Co druga sobota, wymazana z tego świata.
To centrum rozrywki,wyjazdy,melanże, dziwki.
Nie wiem kiedy to sie skończy.
Oby jak najdłużej trwało, oby życie ujrzec mistrza dało.
Trzeba dalej jeździc śmiało, podniesiona adrenalina.
To śródmiejska siła, na nowo się odrodziła.
Z tobą jest zabawa fajna, dobrze, że jesteś legalna.
Ćpają Ciebie nawet dzieci.
Tylko Pogoń Szczecin, Sprzymierzony, aż do śmierci.
Pozdrawiam Cię brachu, zawsze razem na tym kibicowskim szlaku.

Text přidala Chacharka

Video přidala Chacharka

Tento web používá k poskytování služeb, personalizaci reklam a analýze návštěvnosti soubory cookie. Používáním tohoto webu s tím souhlasíte. Další informace.