Kecárna Playlisty
Obnov stránku
Desktop verze
Horní menu

Szuja, naomamiał, natruł i nabujał!
Szuja, a wierzyłam przecież mu jak nikt!
Szuja,dziecku kazał mówić: 'Proszę wuja'!
Alleluja wesołego zrobił mi i znikł!!!

Szuja, obrzydliwa larwa i szczerzuja!
Szuja- do najtępszych pierwotniaków rym!
Szuja, bezlitosny kamień i statuja!
Fałsz i ruja bezustannie powodują nim!!!

Gdy zycie zdarło z faceta już maskę,
Gdy mu fasada rozwala się z trzaskiem,
Gdy zza niej wyjrzy jak małpa z pokrzywy
Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blew-
O, wtedy chociaż się pragniesz powściągać
Nienasobaczyć i nienaurongać,
Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:

Szuja! Pióra by pożyczyć od 'Anuja',
Szuja! By opisać co to jest za typ!
Szuja! kawał matrymonialnego zbója,
Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb!!!

Szuja, najpiękniejszy kęs mi zycia ujadł,
Szuja, toczył ze mnie hektolitry łez,
Szuja, coz takiego uczynilam mu ja,
Żem jak tuja poderżnięta przezeń dzisiaj jest???

Mówię wam, poderżniętam jest...

Text přidal atblatex


Nezařazené v albu

Kabaret Starszych Panów texty

Tento web používá k poskytování služeb, personalizaci reklam a analýze návštěvnosti soubory cookie. Používáním tohoto webu s tím souhlasíte. Další informace.