playlist

11:11 - text

Znów mija ta godzina
co mosty przypomina
prawdziwe jak powietrza stal
lecz każdej stali twardość –
nad marnościami marność –
i dni młodości będzie żal

Odwieczne ma ten świat tła
więc misjonarze światła
potrzebni nocą są, lecz w dzień –
jedyny nasz obrońca
przed dyktaturą słońca –
niezastąpiony bywa cień

Powiada kaznodzieja
że w tym jest też nadzieja –
w klepsydrze pył się zmienia w pył
jest teraz to, co było
co będzie – już się śniło
dni, noce – do utraty sił

Dwa filary, dwie przepaście
jedenasta jedenaście
siebie sobie wyobraźcie
i uwierzcie Eklezjaście
w dość surowy ton

Znów mija ta godzina
co mosty przypomina
prawdziwe jak powietrza stal
lecz każdej stali twardość –
nad marnościami marność –
i dni młodości –
i dni młodości będzie żal

Na zegarze mija właśnie

jedenasta jedenaście

Dwa filary, dwie przepaście

Jedenasta jedenaście

Światła jeszcze mi nie gaście

Text přidala Richenza

Video přidala Richenza


Přihlášení

Registrovat se

Pasjans Na Dwóch

Grzegorz Turnautexty

Tento web používá k poskytování služeb, personalizaci reklam a analýze návštěvnosti soubory cookie. Používáním tohoto webu s tím souhlasíte. Další informace.