Rewolucja - text

Był już wieczór, gorące powietrze
Stałem na placu, lato w mieście
Wiatr owiewał mą twarz, czułem jego moc
Czerwień wisiała nade mną

Czaiła się noc
Czaiła się noc

Obok gołębie, każdy ma coś w gębie
Gorący pot z liści kapie na jezdnię
Czułem w sobie tyle ile tylko można
Ile tylko może czuć w sobie mężczyzna

Ciężki zapach włoskiego jedzenia
Miałem ci tak wiele do powiedzenia
Siedziałaś na ławce, wiatr rozwiewał ci włosy
Drapałaś się po nosie, mrużyłaś oczy

Drapała się po nosie
Mrużyła oczy

Nie wiem ile czasu ta chwila trwała
Ty też chyba o wszystkim zapomniałaś
Nagle niespodziewanie zupełnie wstałaś
Wielkimi oczami na mnie spojrzałaś

Dla mnie to była przwdziwa rewolucja
Teraz już bez ciebie nie ma dla mnie jutra
Dla mnie to była prawdziwa rewolucja
Teraz już bez ciebie nie ma dla mnie jutra Wojciech Klessa, 2005

...

Text přidal atblatex

Video přidal libormilian


Přihlášení

Registrovat se

Nezařazené v albu

Babilontexty

Tento web používá k poskytování služeb, personalizaci reklam a analýze návštěvnosti soubory cookie. Používáním tohoto webu s tím souhlasíte. Další informace.